niedziela, 18 czerwca 2017

#12 Tysiąc pocałunków

Okładka: UROCZA <3 Czy ktoś się ze mną nie zgodzi? Jestem sroczką i nigdy nią nie przestanę być, bo nadal na to, co zwracam uwagę to: okładka :)

Historia i Bohaterowie: Każdy kogoś całuje. Na pożegnanie, spontanicznie, w podzięce, z miłości. Całujesz w rękę, policzek, czoło... i w usta. Czy liczysz te pocałunki? Nie? A może powinnaś/powinieneś? Główna bohaterka Poppy dostała od babci słoik z różowymi serduszkami, na których ma zapisać wszystkie cudowne pocałunki... To wcale nie będzie takie trudne, bo Poppy ma już z kim się całować. Jej wybrankiem jest Rune, norweg, jej wiking. Każdy pocałunek z nim jest cudowny i każdy warto zapisać... Pytaniem jest jednak to: czy naprawdę znajdzie tysiąc cudownych pocałunków? A może pytanie powinno brzmieć: czy starczy im czasu, by wypełnić wszystkie serduszka cudownymi pocałunkami?

Autorka: Tillie Cole to autorka wielu powieści. Gdy zerknęłam na jej profil na LubimyCzytać to zdziwiłam się, że jest tego, aż tyle. Szkoda, że większość nie została jeszcze przetłumaczona, albo po prostu ja jestem jakąś gapą. Ale zapraszam do zapoznania się z jej twórczością :)

Wrażenia: Zapewne jest to książka dla fanów książki "Serc naszych wina". Jako, że mi się ta pozycja nie podobała, nie sądziłam, że gdy spotkam się kolejnym razem z podobną tematyką dotyczącą nastolatków to się nią zauroczę. Jako, że wszędzie w opisach nie ma wyjaśnionych tych najważniejszych wątków, to i ja nie będę o nich pisać. Moją podpowiedzią jest wyżej wymieniona pozycja. Przyznam się szczerze, że tę książkę po prostu POCHŁONĘŁAM <3 Poznajemy historię Rune'a, a także Poppy, ich relacje, miłość, rozterki i nadzieje. Jednakże najważniejsze w tej książce są uczucia, naprzemiennie przeplata się tutaj gniew z miłością, szczęście z rozpaczą, nadzieja z tęsknotą. Czytając tę książkę, czułam, że razem z  bohaterami przeżywam wszystko, co ich dotyka... a chyba właśnie taka ma być książka :)

poniedziałek, 12 czerwca 2017

#2 Rok z Jane Austen - "Duma i Uprzedzenie"

Okładka: Na pewno jest urocza :) Chociaż zaczęłam się zastanawiać czy nie poszukać w innym wydaniu całego zbioru Austen, bo jednak ten jest teraz najbardziej popularny. Będę szukać, a jeśli cokolwiek znajdę to dam Wam znać.

Historia i Bohaterowie: Pewnie nie wiele jest jeszcze osób, które nie znają historii Elżbiety i Darcy'ego. Zapewne oglądaliście ekranizacje, za którą ja przepadam i mogłabym wciąż ją oglądać. Z pewnym lękiem podchodziłam do twórczości Austen, ale po "Rozważnej i Romantycznej" nie mogłam się doczekać przeczytania kolejnej jej książki. Dla tych, którzy jednak nie znają tej historii, napiszę, że dotyczy ona niezbyt bogatej rodziny, w której króluje pięć córek i ich matka. Ojciec jest spokojnym domatorem, tak zwanym filozofem, który w zaciszu swojej biblioteki uwielbia zgłębiać wiedzę. Dwie starsze córki: Elżbieta i Jane są wobec siebie najlepszymi przyjaciółkami, ale o jakże odmiennych charakterach. Lizzy jest ciekawą życia osobą, chętna do rozmowy, podważania czyjegoś zdania, upierania się przy swojej racji, uwielbia się przekomarzać, jednakże darzy swoich najbliższych ogromnym uczuciem. Natomiast Jane jest ufną osobą, która w każdym widzi jedynie dobroć. Często ulega pewnemu złudzeniu, stara się nie dopuszczać do siebie myśli, że ktoś mógłby umyślnie czynić zło. Historia dotyczy miłości, "wchodzenia" w wyższe sfery, siostrzanej miłości, poszukiwania prawdy...

Autorka: Tak, jak w poprzedniej recenzji książki Austen, odeślę Was do innej strony internetowej, abyście tam zapoznali się z osobą Austen :) -> Kanapa Literacka

Wrażenia: Możliwe, że zbyt tajemniczo opisałam historię i bohaterów, ale tak bardzo bałam się, że zacznę spoilerować, że wolałam napisać mniej niż więcej. Moje wrażenia są pozytywne. Dziwne było to, że po skończeniu lektury poczułam smutek... chyba dotyczył on tego, że po prostu ta historia już się skończyła. Zapewne do niej nie raz powrócę... Uważam, że... każdy powinien spróbować zapoznać się z treścią tej książki, uważam również, że... czas i miejsce oraz wiek czytelnika. są tutaj istotnym elementem. Pamiętam, że kilka lat temu chciałam przeczytać "Wichrowe wzgórza" i nie przebrnęłam przez pierwszych kilka stron. Zapewne byłoby tak z "Dumą i uprzedzeniem" i z "Rozważną i Romantyczną". Ważnym jest zrobienie sobie przerwy we współczesnej literaturze, dobrze jest poznać taką formę i styl, tak bardzo różny od tego, co obecnie czytamy. Rozwlekłe opisy - które potrafią się ciągnąć kilka stron, mnóstwo niedomówień i tajemnic - które są spowodowane tym, że dawniej nie ujawniało się wszystkiego od razu, a często własne "prawdziwe" zdanie zostawiało się dla siebie, miłość bohaterów - która rozkwita niczym pączki kwiatów... Och, ta Austen, potrafi mnie oczarować. Co do tytułu książki, bo przecież trzeba się do niego odnieść... to jest jak najbardziej adekwatny do treści książki. Chociaż więcej było mowy o dumie pana Darcy'ego, to jednak ja upatrywałabym tej dumy w osobie Elżbiety. Jej upór, wytrwałość i duma miały wpływ na to, jak potoczyła się owa historia. Samych uprzedzeń jest w książce Austen bardzo dużo. Zarówno w "Rozważnej i Romantycznej", jak i w tej pozycji możemy znaleźć mnóstwo przykładów uprzedzeń - społecznych, ekonomicznych i politycznych (chociaż tych ostatnich jest bardzo mało). Uwielbiam poruszane problemy, ukazywanie ich, wyolbrzymianie... czasem jest to pewna karykatura ówczesnych przywar i wad.Och, Austen, jestem z Ciebie taka dumna!

Ekranizacja: Uwielbiam tę ekranizację "Dumy i uprzedzenia". Keira Knightley... zdobyła moje serce! Polecam Wam także film "Pokuta", w którym również zagrała główną rolę. Ekranizacja jest cudowna, chociaż w pełni nie odzwierciedla książki - a jaka ekranizacja to robi?! - to warto ją obejrzeć, jeszcze raz zagłębić się w świat wykreowany przez Austen, poznać intrygi i kłamstwa, chciwość i naiwność bohaterów, dobro i zło, które tkwi w każdym z nas... 

piątek, 5 maja 2017

7 #SławniOpowiadają Podróże z owocem granatu

Zbyt długo czekaliście na ten post... Na post o bardzo dobrej książce, która z pozoru nie wnosi do naszego życia nic nowego, zaś z drugiej strony na długo pozostaje w naszej pamięci... tym bardziej, gdy będziemy chcieli sięgać po inne pozycje Sue Monk Kidd.
Czym tak właściwie jest ta książka i jaką historię opowiada? Sięgając po tę pozycję nie wiedziałam czego mam się spodziewać. Piękna okładka, tajemniczy tytuł, matka i córka, dwie kobiety opowiadające dwie różne historie ich wspólnego życia. Z początku ciężko było mi zrozumieć, o co tak właściwie chodzi, kto o czym opowiada i do czego się odnosi... ale uwierzcie mi, dacie radę, bo książka wciągnie Was od pierwszej strony... i poczujecie, że chcecie więcej, więcej i więcej...

Sue Monk Kidd to amerykańska pisarka, z zawodu pielęgniarka, autorka takich książek, jak: "Sekretne życie pszczół""Opactwo świętego grzechu" i "Czarne skrzydła". Jest to kobieta, która szczególną uwagę zwraca na los kobiet, głęboko wierzy w ich moc, interesuje się mitologią, wiarą i historiami związanymi z kobietami. "Podróże z owocem granatu" to dobra pozycja, aby zacząć od twórczości Sue, bo wtedy jesteśmy w stanie zrozumieć te trzy wymienione przeze mnie pozycje, w których jest całe mnóstwo odniesień do prywatnego życia Sue Monk Kidd. O wiele lepiej czytało mi się "Sekretne życie pszczół", ponieważ rozumiałam bohaterki i wiedziałam, po co i dlaczego pewne zdarzenia, które miały miejsce w książce są tak ważne dla autorki. Sue opowiada o tym, jak pisała "Sekretne życie pszczół", o swoim ciele i umyśle, o kobiecie, która w niej mieszka i właśnie przechodzi "metamorfozę".

Książka jest podzielona na historię Sue i Ann. Ann to córka Sue, kiedyś zagubiona nastolatka i młoda dziewczyna, dziś żona i matka, która odnalazła siebie. Ann w tej książce opisuje swoje przeżycia związane z dorastaniem i szukaniem własnego "ja". Można by rzec, że cała ta książka - historia - jest drogą, po której autorki stąpają, aby odnaleźć siebie. Ann opowiada o swoich wyborach, trudnościach losu, szansach i stratach, podejmowaniu decyzji, o miłości i strachu.
A wszystko to jest oparte na podróżach między innymi do Grecji... po owoc granatu, który jest symbolem więzi matki i córki.

Ta książka jest moim must have, aby mieć ją na półce. Wrócę do niej nie raz i nie dwa. Jeśli ktoś lubi poradniki, to z pewnością ta książka mu się spodoba. Ta historia nie wskaże Wam konkretnej drogi, ani nie uczyni z Was lepszego człowieka, ale spróbuje otworzyć Wam oczy i może postanowicie rozejrzeć się wokół siebie, aby dostrzec piękno otaczającego Was świata, a co najważniejsze może dostrzeżecie możliwości, które oferuje Wam ten świat.