niedziela, 3 kwietnia 2016

Czytelnicze nawyki...#1

Zostałam nominowana do odpowiedzenia na kilka ciekawych pytań dotyczących "czytelniczych nawyków". 
Dzięki Aneta za nominację :*

Mam nadzieję, że będzie zwięźle i na temat :) że nie będę przeginać i nikogo nie zanudzę! ;)

A więc zaczynamy...

1.Czy masz w domu konkretne miejsce do czytania?
Odp.: Obecnie mieszkam w akademiku i tutaj to mogę czytać wszędzie: łóżko, krzesło, na stojąco. Często czytam w kuchni, która jest wspólna dla mieszkańców jednego piętra. Ale gdy jestem w swoim domu, w rodzinnej miejscowości, to moim ulubionym miejscem jest łóżko, ale i pora musi być odpowiednia: najlepiej po kąpieli, gdy jeszcze jest w miarę jasno, pod pierzyną z włączonym telewizorem :)

2. Czy w trakcie czytania używasz zakładki, czy przypadkowych świstków papieru?
Odp.: Zazwyczaj używam zakładek, ale gdy nie mam ich pod ręką, to np. na chwilę wkładam do środka telefon, długopis/ołówek.
Od pewnego czasu zaczęłam zbierać zakładki. Mam już ich zawrotną ilość: 3 :P Będzie ich więcej, gdy znajdę czas, aby pozamawiać. Obiecałam sobie, że w kwietniu zamówię 2-3 i powinnam tej obietnicy dotrzymać. Przepiękne, ręcznie robione zakładki są tutaj --> Karolove <3
Po prostu można się zakochać <3 
Oto moja zakładka:




3. Czy możesz po prostu skończyć książkę? Czy musisz dojść do końca rozdziału, okrągłej liczby stron?
Odp.:Często jest tak, że muszę przerwać w połowie zdania. Spoko, nie ma żadnego problemu, nie umrę z „niedotyczytania”, ale gdy mam możliwość, aby dokończyć to zawsze to robię. Nie muszę kończyć na rozdziale, czasem wystarczy, że książka ma „enterem” oddzielone akapity. Jedyną sytuacją gdy doczytuję do końca rozdziału lub jakiejś części jest moment gdy mam iść spać. Lubię rano otworzyć książkę i zacząć na świeżo, od nowej strony ;)

4. Czy pijesz albo jesz w trakcie czytania książki?
Odp.:Tak: jem i piję podczas czytania. ALE to nie znaczy, że spożywam przy książce obiad np zupę :) Jem takie rzeczy jak owoce, wafelki, czekoladę, biszkopty :) Także piję, ale to nie zależnie co, najczęściej herbata z sokiem malinowym, albo cytryną :)

5. Jesteś wielozadaniowa? Potrafisz słuchać muzyki lub oglądać film w trakcie czytania? 
Odp.:Ogólnie nie przeszkadza mi żaden hałas podczas czytania, chyba, że książka jest zawiła, ma dużo wątków i wszystko jest w niej ważne, albo też ma specyficzny język- to owszem potrzebuję ciszy. Ale nie ma problemu bym czytała książkę i z kimś rozmawiała, odpisywała na facebooku czy oglądała film. Sama z siebie nie włączam sobie muzyki, ale często mój chłopak włącza radio. Jestem wstanie wystukiwać nogą rytm, a głową nadal być w "książkowej historii".

6. Czy czytasz jedną książkę, czy kilka na raz? 
Odp.:Czytanie kilku książek na raz to nie moja bajka. Nie mogę się skupić, mylą mi się postacie i wątki. Nie jestem wstanie się zdecydować, którą książkę mam czytać. Za dużo dylematów i rozterek. Wolę poświęcić się jednej książce, ale w pełni. Jest taki przysłowie: "Trzymać wiele srok za ogon"- wydaje mi się, że to nie przynosi nic dobrego.

7. Czy czytasz w domu, czy gdziekolwiek?
Odp.:Gdziekolwiek. Nie ma dla mnie miejsca, gdzie nie byłabym wstanie czytać. Tramwaj, kuchnia, uczelniany korytarz, ulica, park... gdzie popadnie :)

8. Czytasz na głos, czy w myślach?
Odp.:Czytam w myślach. Kiedyś czytałam bajki na dobranoc swojej młodszej siostrze, ale od kiedy wyrosła z tego i sama zaczęła czytać to i ja przestałam czytać na głos. Jedyne lektury, które czytam na głos to te na zajęcia. Ciężkie socjologiczne teksty trzeba czytać na głos, bo w myślach tworzy się jedna wielka socjologiczna papka :P

9. Czy czytasz naprzód, poznając zakończenie? Pomijasz fragmenty książki? 
Odp.:Tak, tak! Czasem zdarzy mi się przeczytać zakończenie, ale na tyle, że czytam tylko ostatni stronę książki. I czytam tylko wtedy gdy jest to kryminał, lub z wątkiem kryminalnym. Muszę wiedzieć, czy ktoś przeżył. Jeśli ostatnia strona nie daje mi odpowiedzi pozwalam sobie zerknąć na wcześniejszą stronkę, ale na więcej nie zaglądam.
Oczywiście, że pominęłam fragmenty książki. Jeżeli opis czegokolwiek wlecze się bez końca, to naprawdę nie mam chęci, aby się nad tym roztkliwiać. Wolę przeskanować swoim bystrym okiem i zacząć czytać od momentu, który jest ciekawy. Jeżeli zobaczę, że coś pominęłam, wracam i szukam. Ale! Czasem opuszczam fragmenty, gdy książka mnie na maksa wciąga, a nagle autor podaje mi opisy ogrodu, robienia popcornu itp. itd.

10. Czy zginasz grzbiet książki?
Odp.:Nie rozumiem pytania, bo nie wiem jak miałabym zgiąć grzbiet. Zazwyczaj dbam, aby zbyt szeroko nie rozkładać książki. Ale zdarzyło mi się zaginać strony... Tak, można mnie linczować.

11. Zaznaczasz sobie ulubione fragmenty? Jak? 
Odp.:Od czasu gdy robię recenzję to zaznaczam. Mam zeszyt, spisuję stronę i kawałek cytatu, aby potem łatwo mi było znaleźć to czego szukam:)

Uff, tyle pytań... takie szczere odpowiedzi :) Jeszcze raz dziękuję za nominację! :)
Co do pewnych nawyków- nie ważne, których- ale ważne, że je mamy, bo to znaczy, że ta pasja nas naprawdę kręci! :) Nie trzeba stawiać książki na półce i tylko się na nią patrzeć, albo nigdy nad nią nie pić, albo nie zaznaczyć czegoś ołówkiem. Niech ma swoją historię, swój klimat. Niech nie będzie pięknym okazem, który cieszy oko, ale niech też cieszy duszę :)


Okej, kogo nominuję?
Carol czas na Ciebie :)

2 komentarze:

  1. Muszę przyznać, że w zabojczym tempie odpowiedziałas na nominację:) jesteś niezawodna:) bardzo podobały mi się twoje odpowiedzi:) pozdrawiam:)
    http://przewodnik-czytelniczy.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. ja uwielbiam sama tworzyć rózne zakładki, szkoda, że mam tak mało czasu na czytanie :(

    OdpowiedzUsuń

Zainspiruj mnie... :)