piątek, 6 maja 2016

Recenzja...#9

"Wszechświaty" Leonardo Patrignani
Wyd. DREAMS, 271 str.
Ocena: 3/5

Sama byłam zaskoczona wyborem tej książki, ale po książce "Wiek cudów", gdzieś tam w środku, czułam pewien niedosyt tego gatunku. Gdy zdjęłam książkę z półki i przeczytałam opis na okładce byłam zaintrygowana, a więc od razu w bibliotece znalazłam wolne miejsce usiadłam i zaczęłam czytać.

Książkę czyta się bardzo szybko, nie wiem, czy tylko ja trafiłam na taką wersję książki, ale kartki w książce były bardzo grube, litery duże, a słowa proste, że nie dało rady, aby czytać tę książkę wolno.

Od samego początku, historia bardzo mnie wciągnęła. Poznajemy młodego chłopaka Alex'a, który ma pewien problem. Potrafi się telepatycznie komunikować z inną osobą. Tyle, że najprawdopodobniej tej osoby w ogóle nie zna, ale gdzieś... podświadomie... czuje, że ta osoba jest mu bliska. Dziewczyna imieniem Jenny, czuje dokładnie to samo... ich telepatyczne połączenie jest nie zwykłe, zarówno bardzo skomplikowane, ale i intrygujące. 

"Na początku czuł w głowie tylko dokuczliwy, nieokreślony szum. W miarę upływu czasu nauczył się rozpoznawać, niektóre dźwięki. Najbardziej przyjemnym było pluskanie fal o urwiska skalne. Inne przypominały uderzenia dzwonnicy- ciągły i złowrogi dźwięk.
[...]
Potem nastąpiła ewolucja- podczas ataków w jego umyśle zaczęły pojawiać się pewne obrazy. Były bardzo bezładne, nakładały się na siebie; wydawało się niemożliwym sprowadzenie ich do czegoś rzeczywistego. Nic, co miałoby jakikolwiek związek z jego życiem lub jakimś wspomnieniem z minionych czasów."

Gdzieś w połowie książki znów przeczytałam opis książki, ale tym razem sięgnęłam na tylną okładkę i przeczytałam krótki dialog:

"Alex, dlaczego nie przyszedłeś? Proszę Cię, nie mów mi, że nie istniejesz.
-Jenny, jestem na molo, jestem tutaj!
-Ja też, dokładnie tam, gdzie Ty mówisz, że jesteś"

Teoria wieloświatów i możliwość kontaktowania się z kimś z równoległego świata jest- dla mnie- fascynująca. Ile razy zadajemy sobie to pytanie: czy jest jeszcze jakaś inna planeta, na której żyją ludzie? A jeśli tak, to jak się możemy z nimi skontaktować? Co oni robią? Żyją tak samo jak my?

Alex i Jenny muszą zrozumieć, o co w tym wszystkim chodzi. Dlaczego się ze sobą komunikują i jak to wpływa na resztę światów. Co jest przed ludźmi ukrywane i kto za tym wszystkim stoi? Jaką rolę odgrywają rodzice Alex'a i jego przyjaciel Marco?

Z nieskrywanym dreszczem emocji, zaczęłam rozumieć, o co w tej książce chodzi. Autor prowadzi nas przez labirynt nie zrozumienia, kłamstw i teorii spiskowych, budowanych na niczego nieświadomych istotach.
Alex i Jenny muszą uratować świat, ale w jaki sposób? I czy im się to uda?

"Jesteś najpiękniejszym snem, jaki kiedykolwiek miałem.
Nigdy nie doświadczyłem czegoś podobnego.
Chcę Cię spotkać, nawet gdybym musiał przejechać cały świat."

Nie byłam wstanie oderwać się od tej lektury. Każda strona zapewniała nową dawkę emocji, kartki same się wertowały, a mój wzrok pochłaniał kolejne ilości słów i zdań.

Chociaż, niektóre rzeczy były dla mnie nie zrozumiałe i potrzebowałabym o wiele więcej wyjaśnień ze strony autora, tak sam pomysł historii jest niespotykany. Może dlatego tak bardzo mi się on podoba, bo po prostu nie jestem zaznajomiona z fantastyką. Może już gdzieś indziej, występuje ten wątek, ale to są dopiero moje początki z tym gatunkiem :)

To co znajdziecie w tej książce, może zainspiruje Was do tego, aby słuchać drugiego człowieka i ufać mu, chociaż może w Was drzemać nutka niepewności. Ta książka oferuje czytelnikowi momenty niepewności i refleksji nad tym, że coś tak nierzeczywistego, mogłoby naprawdę istnieć.

No, bo co byście zrobili dowiadując się, że gdzieś tam... w równoległym świecie macie już męża/ żonę, albo jesteście bardzo chorzy... albo po prostu już nie żyjecie?

5 komentarzy:

  1. Raczej nie mój klimat, ale okładka piękna!

    OdpowiedzUsuń
  2. Wydaje się być interesującą, z chęcią bym po nią sięgnęła. Ostatnio fascynują mnie takie powieści, fabuła, która skupia się na wszechświatach i jest spowita nutką tajemnicy, to jest to! <3

    Pozdrawiam ciepło, bookworm :>

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo lubię takie opowieści, historie zawierające w sobie alternatywy, prawdopodobieństwa innych scenariuszy życia, osób wokół nas. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Historia dziwna a za razem intrygująca i oryginalna. Czasami zastanawiam się czy ja mam też takie połączenie z kimś innym, albo miałam bo znalazłam osobę która jest mi bliska. Nie dziwię Ci się że nie mogłaś oderwać się od książki, bardzo ciekawi mnie ona. Zapewne ją przeczytam.
    Bardzo ciekawe recenzje książek :) Fajnie je się czyta i naprawdę umiesz zainteresować czytelnika dodając te fragmenty książek :) Brawo! Oby tak dalej!
    http://aleksandramakota.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Historia zaintrygowała mnie :) myślę, że kiedyś po nią sięgnę :)

    OdpowiedzUsuń

Zainspiruj mnie... :)