środa, 4 maja 2016

Recenzje...#8


"Wiek cudów" Karen Thompson Walker
Wyd. Między słowami, 302 str.
Ocena: 4,5/5

Już dawno nie czytałam tak dobrej książki. Jestem pod dużym wrażeniem! Po prostu ją pochłonęłam. Nie było ani jednej chwili zawahania. Zresztą, po co?


Od samego początku jesteśmy wprowadzeni w świat małej dziewczynki Julii, która zmaga się z problemami wchodzenia w nastoletni okres. Koleżanki, przyjaciółka, chłopak, który jej się podoba, dziwni nauczyciele, no i oczywiście rodzice.



Tyle, że to wszystko opiera się na jednej, istotnej rzeczy: pewnego dnia, godziny zaczynają się wydłużać. Tak często mówimy: "przydałaby się dodatkowa godzina lub dwie", ale w rzeczywistości to wcale byście tego nie chcieli.



"Wiem, że zwierzęta często wyczuwają niebezpieczeństwo, którego ludzie nie zauważają, i że kilka minut lub godzin przed tsunami albo pożarem wiedzą, że trzeba uciekać. Słyszałam, że słonie czasami zrywają łańcuchy i kierują się na wyżej położone tereny. Węże potrafią pełznąć wiele kilometrów.
-Myślisz, że ptaki wiedzą?- zapytałam."


Dni i noce się rozciągają, doba ciągle się wydłuża. Wszystko to, co do tej pory wydawało się "normalne" przestaje mieć znaczenie. Teraz nie tylko ludzie muszą się przystosować do tej sytuacji, ale także zwierzęta i rośliny. Tylko, jak one mają przestawić się na "czas zegarowy"? Wcale to nie jest takie proste, jakby się mogło wydawać.


Autorka zabiera nas w niesamowitą podróż po ludzkiej psychice, tym razem małej dziewczynki, która opisuje sytuację, zachowania i zdarzenia jakie mają miejsce w momencie wydłużenia czasu. Może postawić się w jej sytuacji, a także innych osób, które Julia opisuje.


"Teraz już wiemy, że ciemność trwała cztery minuty i dwadzieścia siedem sekund, ale wydawała się znacznie dłuższa. W ciągu tych kilku pierwszych dni czas płynął inaczej. Gdyby nikt tego nie utrwalił- a wydarzenie zostało sfilmowane przez setki osób- mogłabym przysiąc, że minęła co najmniej godzina, zanim na niebie ponownie ujrzeliśmy błysk światła."


Książka jest dla wszystkich tych, którzy uwielbiają fantastykę. Chociaż mnie ona nie pociąga, po tej książce sięgam po kolejne pozycje z tego gatunku. Cieszę się, że na nią trafiłam. Tym czym mnie urzekła to jej prostota, ukazanie normalnych, życiowych sytuacji za pomocą prostych zwrotów, których używa mała dziewczynka. Wszystko wydaje się jasne i klarowne, ale za tymi prostymi słowami tkwi ból i nie zrozumienie, lęk pomieszany z ciekawością...

5 komentarzy:

  1. Moja lista "must read" znów się chyba wydłuży :) a jeśli spodobał Ci się motyw "zaburzeń czasu", to serdecznie polecam książkę "Pierwszych piętnaście żywotów Harry'ego Augusta", po której stwierdziłam, że jedno życie wystarczy w zupełności :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Właśnie w tym jest problem, że tak bardzo narzekamy na brak czasu i prosimy (kogo?) o wydłużenie tego czasu, a tak naprawdę, to jest go tyle, że na wszystko powinno nam go starczyć :)
    Dzięki za polecenie :*

    OdpowiedzUsuń
  3. Zainteresowałaś mnie, po książkę z pewnością sięgnę. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie czytuję ogólnie takich książek, ale okładka jest piękna;D Może kiedyś sięgnę:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo tu przyjemnie, z chęcią zostanę na dłużej :)
    Pozdrawiam serdecznie i zapraszam do siebie ;)

    OdpowiedzUsuń

Zainspiruj mnie... :)