poniedziałek, 12 września 2016

1 #SławniOpowiadają Frida Kahlo

Biografia Fridy Kahlo została ujęta w beletrystyczne ramy. Możliwe, że prawdziwa historia wpleciona w wymyślone obrazy i zdarzenia jest czymś więcej niż typową biografią. Nie jest możliwym, aby nie ulec urokowi tejże historii, a raczej temu, co wykreowała autorka.

Frida Kahlo, a dokładnie: Magdalena Carmen Frieda Kahlo y Calderón, meksykańska malarka, zasłynęła z tworzenia autoportretów. To czego możemy się o niej dowiedzieć to, to że w wieku sześciu lat zachorowała na polio. Wynikiem tej choroby była chudsza prawa noga, co rzucało się w oczy, a co Frida starała się ukrywać. Ze źródeł również wynika, że została żoną Diega Rivery, również malarza, a po za tym architekta, grafika, co ważne- działacza politycznego.

W książce, niektórzy bohaterowie zostali wykreowani na potrzeby historii. Możliwe, że była duża potrzeba urozmaicenia, albo nadania kolorytu, podkreślenia osobowości i charakteru Fridy. To, co sama autorka podkreśla:    "(...)chciałam nie tyle udokumentować życie Fridy Kahlo, ile uchwycić istotę jej osobowości.(...)".

Jednak, najciekawszym zabiegiem jakiego dokonała autorka było opowiedzenie historii Fridy oczami jej młodszej siostry Cristiny. Cała opowieść to w monolog, Cristina spowiada się psychiatrze, prowadzi z nim jednostronną rozmowę, chociaż możliwe, że to nie z psychiatrą Cristina rozmawia... a ze swoim sumieniem.

Historia jest spójna, zaskakująca i nieprawdopodobna. Mam teraz nieodpartą ochotę sięgnąć po biografię z życia wziętą, nic wykreowanego... chcę czystych faktów, niezbitych dowodów i rzetelnych informacji. W nocie od autorki mamy informacje, co zostało wykreowane... ale jest tyle historii, zdarzeń i sytuacji, że nie jestem do końca pewna, gdzie zaczyna się fikcja, a kończą fakty.

Jakie mam skojarzenia z tą książką?
Słońce, purpura, farby, popołudnie, margarita, pomarańcz, usta, brąz.

13 komentarzy:

  1. Aż się chce przeczytać! :) świetna recenzja!

    OdpowiedzUsuń
  2. Jakoś zawsze mam obawy do czytania biografii bo kojarzą mi się z czymś nieciekawym i nudnym :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Lubię biografie, zawsze mnie czymś zainspirują. Najfajniejsze jest chyba takie przeświadczenie, że to prawdziwa historia, a nie tylko wyobraźnia autora :)

    OdpowiedzUsuń
  4. O Fridzie jakiś czas temu oglądałam film. Już wtedy zrobiła na mnie wrażenie jej historia. POtem jednak temat gdzieś tam zaginął - zawsze było coś ważniejszego. Może czas, by powrócić do tej postaci?

    OdpowiedzUsuń
  5. Niestety nie znam ani nie kojarzę Fridy. Taka biografia jednak wydaje się interesująca i chętnie bym po nią sięgnęła. Jakaś odskocznia od zwykłych książek. Jak uda mi się ją znaleźć to z pewnością przeczytam.
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie;)
    (recenzentka-ksiazek.blogspot.com)

    OdpowiedzUsuń
  6. książka wydaje się być bardzo wciągającą lekturą :) może sięgnę kiedyś :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Tej biografii jeszcze nie czytałam, bardzo chętnie po nią sięgnę, postać Fridy bardzo mi imponowała swego czasu. Dziękuję za polecenie. :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Pierwszy raz widzę takie nazwisko, nie wiem kim on był, ale za to bardzo lubię czytać biografie. :D
    Buziaki :*
    Fantastic books

    OdpowiedzUsuń
  9. Sięgając po tę książkę nie wiedziałam, że jest fabularyzowana, ale dość szybko ją pochłonęłam, bo uwielbiam biografie i powieści pisane na ich podstawie. Zaraz po lekturze obejrzałam film "Frida" z Salmą Hayek i się w nim zakochałam :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Świetna recenzja. Niestety jednak, nie lubię biografii i raczej się nie skuszę na tę książkę :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie przepadam za lekturami biograficznymi.
    Z postacią Fridy zetknęłam się na historii sztuki :)
    Pozdrawiam!

    napolceiwsercu.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  12. Z Fridą Kahlo zetknęłam się kilkukrotnie na lekcjach historii sztuki, czy też wiedzy o kulturze. Specyficzne prace, które zapadają w pamięć ;)
    Ta zbeletryzowana biografia naprawdę mnie intryguje, być może kiedyś po nią sięgnę. Szczególnie podoba mi się jej format - czyli jak to ujęłaś - monolog jej siostry, który może mieć różnych adresatów. :)
    Pozdrawiam!
    Ola z bloga Zaczytana Iadala

    OdpowiedzUsuń

Zainspiruj mnie... :)