poniedziałek, 5 września 2016

Recenzje...#33

"Jeżynowa zima" Sarah Jio,
Wyd. Między Słowami, str. 318,
Ocena:2,5/5
Recenzji tej książki jest bez liku. Byłam atakowana tą autorką i już wcześniej zrobiłam recenzję "Domu na jeziorze" i tam też książka dostała tylko 2,5 pkt na 5. Czemu tak średnio oceniam tę książkę? Przecież historia jest bardzo dobra, akcja jest w miarę szybka, na pewno wciąga czytelnika... więc?

Poznajemy Claire, która nadal przeżywa pewną tragedię. Ta sytuacja odbija się na jej małżeństwie z Ethanem Kensingtonem. Można powiedzieć, że Claire ma wszystko, przystojnego i bogatego męża, pracę, w której się spełnia, piękne mieszkanie i zdrowie. Jednak dostaje coś jeszcze: polecenia od swojego szefa, aby opisała śnieżycę z 1933 i porównała ją z tą, która właśnie opanowała Seatle. Claire nie chętnie podejmuje się tego wyzwania, co wkrótce całkowicie się zmieni.

Książka jest podzielona na życie Claire, jej rozterki, problemy oraz śledztwo w poszukiwaniu rozwiązania pewnym tajemnicy, a także na życie Very, mieszkanki Seatle z 1933 roku.
Obydwie opowieści przeplatają się ze sobą, a odkrywane sekrety nakładają się na siebie.

Lekturę czyta się naprawdę szybko. Mała ilość stron i wartka akcja sprawia, że można tę książkę przeczytać jednym tchem- tak, jak i ja to zrobiłam. Autorka skupiła się na głównym temacie i nie rozwodziła się na pobocznych i nieistotnych kwestiach. Minusem jest to, że w dużej mierze książka składa się z samych dobrych przypadków, które same wpychają się bohaterce pod nogi, a im bliżej końca tym więcej szczęśliwych trafów. Jest to zbyt naiwny zabieg dla tak poważnej, a zarazem tragicznej historii. Może autorka chciała to wszystko zamknąć na tych niespełna 300 stronach, a mogłaby to rozwinąć i dać czytelnikowi coś pełnego magii i wzruszenia, a tak zaserwowała trudny temat w pięknej oprawie, gdzie światem rządzą szczęśliwe zbiegi okoliczności, a trudności rozwiązują się od klaśnięcia dłonią.

Książka porusza takie kwestie jak: rodzicielstwo, miłość małżeńska, bogactwo vs. bieda, pieniądze, stereotypy, empatia, praca czy utrata dziecka.

7 komentarzy:

  1. Chętnie przeczytam :) bo książka porusza problemy, którymi się interesuje ;)
    Pozdrawiam,
    Reading-mylove :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wydaje się taka życiowa, aczkolwiek pewnie w Twoim przypadku po prostu coś nie zaiskrzyło:) Tak często jest. Ja na przykład uwielbiam książki Rainbow Rowell, a wiele osób uważa je za nudne:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Pewnie nie sięgnę, bardzo nie lubię takich "naiwnych lektur", przypuszczam, że nawet jeśli historia sama w sobie może tak jak piszesz wciągać, to już jej przeprowadzenie w sposób bardzo szczęśliwy i uproszczony - mniej ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Rzadko czytam takie książki, w których są jakieś takie poważniejsze problemy. A jak już się zabiorę to zawsze chodzę smutna podczas jej czytania. Bo tam jest takie okropne życie...
    Pozdrówka! :)
    Matrix25 ^^

    OdpowiedzUsuń
  5. Zapowiada się ciekawie,a ja właśnie szukam któtkiej powieści 'na raz' :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. Może mi akurat przypadnie do gustu książka :) chociaż każdy by chciał żeby wszystko co złe znikał od tak :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Sarah Jio czytałam tylko Dom na plaży ale mam w planach poznać inne książki tej autorki :)

    OdpowiedzUsuń

Zainspiruj mnie... :)