czwartek, 15 września 2016

Recenzje...#35

"Ślad na lustrze" Janis Heaphy Durham,
WYDAWNICTWO LITERACKIE, str. 297,
Ocena:2,5/5
Spodziewałam się czegoś innego... wiedziałam, że to historia oparta na faktach, ale myślałam, że będzie utkana w beletrystyczny schemat. To bardzo interesujący temat, polowałam na tę książkę i ją dorwałam... ucieszona wskoczyłam pod chłodną kołderkę i zacierałam dłonie, a oczka czekały, aż zaczną śledzić literki...

Prawdziwe historie są o tyle pociągające, bo chociaż wiemy, że te wymyślone muszą być oparte na rzeczywistości, to jednak udokumentowane życie jest czymś, co najbardziej na nas wpływa. Wiemy, że to nie są wykreowane obrazy. Historia Janis może wzbudzać kontrowersje... napisała książkę, bo odważyła się opowiedzieć, o tym to, co przeżyła w związku ze śmiercią męża Max'a i tym, co się stało po jego śmierci... A mianowicie...

Gdy Janis przeżywała odejście Max'a z tego świata, zaczęły wokół niej zachodzić zdarzenia i procesy, które nie są wstanie być "od tak" wytłumaczalne. Janis starała się nie popadać w paranoję i do wszystkiego chciała podchodzić racjonalnie, ale... po prostu tak się nie da. Janis szukałą rozwiązania, na początku starała się to zrobić na własną rękę, nie chciała o tym informować przyjaciół, ani znajomych... tyle, że bez bliskich to nie jest możliwe.

Oprócz zrozumienia i odpowiedzenia sobie na pytanie "Czy to Max chce się z nią skontaktować?", Janis chciała zrozumieć świat, który ją otacza, dużą część jej poszukiwań zajmuje pojęcie "świadomości", "rozumu", "myśli", "duchów" itd. itp.

Książka w dużej mierze jest poświęcona faktom, dowodom, informacjom... aniżeli opowieści i snuciu historii, o tym, jak to było i co się wydarzyło. Janis opisała w jaki sposób udokumentowała wszystko, co się wokół niej działo, wytłumaczyła, jak to na nią wpłynęło, poinformowała czytelnika, co z tym zrobiła, gdzie poszła, z kim się skontaktowała... ach, czego my w tej książce nie znajdziemy :)

Jestem troszkę zawiedziona, może dlatego, że miałam wobec tej książki ustalone oczekiwania, CHCIAŁAM coś dostać, coś co sobie wyobraziłam... a tutaj miałam niemiłe zderzenie z rzeczywistością. Nie mogę powiedzieć, że jest to zła książka-  nie napiszę, że ma kiepski styl, nieadekwatny przekaz, nudna historia, naiwni bohaterowie, powolna akcja... To nie jest tego typu literatura i to tutaj nie jest najważniejsze. Chociaż mam lekki zawód to książka mnie pochłonęła... każda strona przynosiła nowe, ciekawe informacje-może nie takie, jakich oczekiwałam... ale przynajmniej czegoś się nauczyłam i... zakończenie mnie wzruszyło. Nie myślałam, że poleci mi jedna... czy dwie łzy :)

Książka dotyczy takich kwestii, jak: śmierć, miłość małżeńska, starość, duchy, przyjaźń, zjawiska paranormalne, nauka, lekarze... i jeszcze więcej.

13 komentarzy:

  1. Lubie historie oparte na faktach ale nie wiem czy sięgnę akurat po tą pozycję :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Widząc tytuł pomyślałabym, ze to jakiś horror/thriller. Widzę jednak, że się pomyliłam :) Ciekawa i intrygująca okładka, która mogłaby mnie skusić do sięgnięcia po książkę (tak, przyznaję się,często sięgam po książki, właśnie ze względu na okładki). Czytając jednak Twoją recenzję, nie przekonałam się, żeby zapoznać się bliżej z tą pozycją. Wydaje mi się, że nie moje klimaty :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też (tak jak napisałam w recenzji) myślałam, że to zupełnie coś innego. Może liczyłam na duży dreszczyk emocji... :)

      Usuń
  3. I o to dowód na to, że nie ma co wyobrażać sobie o czym będzie książka- bo potem, mimo że może być dobra- jesteśmy zawiedzeni.
    Niestety pozycja nie dla mnie :)
    Kasi recenzje

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A właśnie :D A często tak jest, że się nastawiam, chociaż nie chce się nastawiać :(

      Usuń
  4. Ja niestety podobnie - nie za bardzo gustuję w takich pozycjach... Ale polecę mojej koleżance, bo ona takie lektury uwielbia!

    OdpowiedzUsuń
  5. Jestem zaintrygowana, choć pewnie po Twojej recenzji raczej będę polowała na książkę w bibliotece niż w księgarni. A szkoda, bo przy tak interesującej fabule książka powinna przyciągać i ... wciągać.

    OdpowiedzUsuń
  6. Nigdy nie słyszałam o tej książce, ale tak ją opisujesz, że z pewnością zwrócę na nią uwagę :) Już od dawna nie udało mi się znaleźć czegoś poruszającego. Mam nadzieję, że i mnie wzruszy. Bardzo lubię takie psychologiczne zagłębianie się w postać, a powieść intryguje jeszcze bardziej, gdyż oparta jest na faktach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że Ciebie bardziej wciągnie ta książka :) Że odnajdziesz w niej to, czego mi nie udało się odnaleźć :)

      Usuń
  7. Nigdy nie słyszałam o tej książce, ale zbytnio do mnie nie przemawia

    OdpowiedzUsuń
  8. Kwestie życia po śmierci, istnienia "czegoś więcej" intrygują mnie od dawna. Przeczytałam kilka książek na ten temat i na wielu się zawiodłam... Przeważnie w takich pozycjach opisy sugerują zupełnie co innego, niż później to co znajdujemy w treści, a szkoda. Brakuje mi w tej części literatury dobrych, rzetelnych pozycji, w których znajdę coś więcej niż tylko zapis suchych faktów...
    Może kiedyś powrócę do tych tematów, jednak na razie na pewno nie sięgnę po "Ślad na lustrze" ;)
    Pozdrawiam cieplutko!
    Ola z bloga Zaczytana Iadala

    OdpowiedzUsuń
  9. Czasami nasze własne oczekiwania psują nam odbiór dobrej książki, no ale tak już jest, może gdyby książka trafiła w innym czasie, miałabyś więcej czytelniczej satysfakcji.

    OdpowiedzUsuń

Zainspiruj mnie... :)