czwartek, 22 września 2016

Recenzje...#36

"Lunch w Paryżu" Elizabeth Bard,
Wyd. Bukowy Las, str. 377,
Ocena: 3/5
Piękna okładka, od razu kojarzy się z wiosną czy latem. Tytuł jeszcze bardziej oddziałowuje na wyobraźnię, opis ukierunkowuje tok myślenia, aż w końcu sama historia przedstawia lekką i przyjemną opowieść. Ja akurat najpierw trafiłam na "Piknik w Prowansji", który jest kontynuacją losów głównej bohaterki. Powiedziano mi, że można te książki czytać rozdzielnie, ale ja musiałam dostać "Lunch w Paryżu", by po kolei poznawać karty tej historii.

Młoda Elizabeth, amerykanka z piekła rodem, przyjeżdża do Francji, zakochuje się we Francuzie... co wyjdzie z połączenia tych dwóch odmiennych światów? Elizabeth jest energiczna, pewna siebie, zabawna, ma jasno określony cel, nie myśli o tym by być szczęśliwą, bo... najważniejsza jest praca, a co za tym idzie: kariera, prestiż, status, co można podciągnąć pod oznaki bycia szczęśliwą osobą. Jej wybranek to Gwendal, ukształtowany po europejsku, ma swoje pasje, ale nie przedkłada ich nad pracę, ceni zdanie innych i bardziej wierzy osobom postronnym niż własnemu sumieniu.

Elizabeth przeprowadza się do Paryża, uważa, że to będzie prosta sprawa, przecież wie, czego chce i wie, w jaki sposób to zdobyć... tyle, że Francja różni się od Ameryki, kultura pracy jest tutaj zupełnie inna, a samo postrzeganie pięcia się po drabinie zawodowej nie jest najważniejsze dla francuskiej społeczności. Elizabeth chce to zmienić... tyle, że najpierw zakochuje się we francuskiej kuchni, odkrywa nowe smaki, robi swój pierwszy bulion, kupuje na miejskim targu mięso...

Książka należy do tych lekkich i letnich, w których można się zatracić. Nie możemy i nie spodziewajmy się tutaj czegoś nadzwyczajnego. Ta książka złapie nas za rękę i leniwym krokiem zapozna nas z francuskimi smakami, pokaże nam francuską kulturę, a także przedstawia nam mieszkańców Francji.

Z chęcią sięgnęłam po kontynuacje, która niczym nie różni się od pierwszej części. Styl jest przystępny, forma lekka, a historia smakowita i bajeczna. Wszystko jest jakby zatopione w słodkim lukrze.

Książka dotyczy takich kwestii, jak: praca, kultura, różnice kulturowe, macierzyństwo, miłość rodzicielska, związki, różnice kulturowe płci.

6 komentarzy:

  1. Czytam czasami takie lekkie historie. Z chęcią się skuszę.

    OdpowiedzUsuń
  2. Na razie mam tyle lektur, że muszę dokonać selekcji :(

    OdpowiedzUsuń
  3. Myślę, że to raczej nie moje klimaty, chociaż okładka faktycznie piękna. Może kiedyś wpadnie mi w ręce :)

    OdpowiedzUsuń
  4. O! Rozejrzę się za nią w swojej bibliotece :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Kurczę, za późno tu trafiłam, bo książka wydaje się idealna na letnie dni w trakcie urlopu :)) Muszę o niej pamiętać w przyszłym roku :)

    OdpowiedzUsuń

Zainspiruj mnie... :)