wtorek, 27 września 2016

Recenzje...#37

"Piknik w Prowansji" Elizabeth Bard,
Wyd. BUKOWY LAS, str. 434,
Ocena: 2,5/5
Tak jak poprzednia książka i ta zabierze nas w smakowitą podróż. Cieszę się, ze forma jest taka sama, jak wcześniej, więc żaden czytelnik nie odczuje różnicy pomiędzy pierwszą a drugą częścią.

Elizabeth kontynuuje swoją przygodę... Tym razem jest już nieco poważniejsza stara się wszystko w swoim życiu poukładać. Nadal nie czuje się do końca Francuzką, ale gdy przyjeżdża do Ameryki też już nie czuje się Amerykanką. Widzi różnice pomiędzy kontynentami, a przepaść kulturowa cały czas na nią wpływa. Ale to co zostało niezmienne, to chęć przygody i ciągłego porywania się na realizację nowych pomysłów.

Początek książki jest dosyć zaskakujący. Elizabeth podziwia swoje krowy w Prowansji... że jak?! Przecież w pierwszej części była we Francji... Tak! Elizabeth przeniesie całe swoje dotychczasowe życie do Prowansji... a ta druga książka jest o tym, jak do tego doszło, że zaczęła produkować... lody!

Wszystko nadal jest smakowite, cukierkowate i okraszone odrobiną humoru, który jest charakterystyczną cechą Elizabeth. Czasami bywa tak, że druga część jest inna, poważniejsza, mniej zabawna, wymuszona, niepasująca, na siłę są dodani nowi bohaterowie, czuć, że książka jest tylko autorskim kiczem wypchniętym na rynek, aby pieniążki się zgadzały. Ta seria (która nie jest serią!! (?) nie jest niczym wygórowanym, nie spodziewajmy się po niej czegoś, co pozwoli Wam zrozumieć uroki tego świata. To jest po prostu lekka i przyjemna historia.

Książka dotyczy takich kwestii, jak: podróż, samorealizacja, rodzina, dziecko, miłość rodzicielska, sąsiedztwo, praca czy motywacja.

4 komentarze:

  1. Nie czytałam ani pierwszej ani drugiej części, ale skoro to książka o podróżach to jak najbardziej dla mnie i dzięki temu mogłam się o niej dowiedzieć. Na pewno ja przeczytam, o ile znajde ja w swojej bibliotece a bardzo bym chciala. Tak, ja tez nieraz spotkalam sie z tym, ze drugie czesci były napisane na odwal, byle tylko zbić kase.. dobrze, że ta ksiazka taka sie nie okazala, gdyz by mnie to bardzo zniechecilo.
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie;)
    (recenzentka-ksiazek.blogspot.com)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie czytałam wcześniejszych części, ale zapowiadają się ciekawie. Myślę, że kiedyś przeczytam :)
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie~ Nataliaaa
    http://happy1forever.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Chyba raczej nie dla mnie, tym bardziej, że mam duże "zaległości" czytelnicze :D. Muszę również napisać, że podoba mi się jesienna wersja szablonu! :p
    Katty

    OdpowiedzUsuń
  4. Jeśli dobrze kojarzę, to nigdy nie czytałam książki, w której gastronomia zajmuje ważne miejsce w "hierarchii". Ale skoro aż tak tą serię polecasz, to może pora to zmienić? :)
    Pozdrawiam!
    Czytam, piszę, recenzuję, polecam

    OdpowiedzUsuń

Zainspiruj mnie... :)