sobota, 29 października 2016

#1BookTag

Zostałam nominowana! <3
Dziękuję Molince za nominację! Akurat ten BookTag bardzo mi się spodobał, a tu nagle nominacja... :)

Nie ma na co czekać! Działamy!
-książka, która się nigdy nie znudzi-
Będę nudna... ale myślę o Harrym, którego mogę czytać i czytać... i nie sądzę by kiedykolwiek mi się znudził ;) Ale mogę tutaj również zaproponować "Zapałkę na zakręcie" czy "Moje życie we Francji"--> a także film który mogę caaaały czas oglądać: "Julie&Julia" :) Wszystko, co tutaj wymieniłam bardzo mnie wzrusza, ale również doprowadza do śmiechu. Czytając lub oglądając każdą z tych historii przenoszę się w wykreowany świat... potrafię oderwać się od rzeczywistości i jednym tchem pochłonąć wszystko, co autor napisał :)
-książka do której ciężko się zabrać, ale posiada rzesze zatwardziałych fanów-
O! Tutaj zaproponuję Wam "Igr
zyska śmierci. Trylogia" czy "Władca Pierścieni". Ogólnie wszelkie serie... o! na przykład "Gra o tron", która też do tej pory nie została przeczytana. Wiem, że jest mnóstwo fanów tych książek... a ja jednak nie mogę się przekonać, chociaż "Grę o tron" zaczęłam oglądać... liczy się? ;P
-kobiecy klasyk- 
Tutaj można by wiele wymieniać :D Może książki sióstr Bronte? Albo Austen? <3 To są takie książki, które czyta się z wypiekami na twarzy... są delikatne, ale poruszają w nas romantyczne struny... Przecież chcemy być delikatne... :D

-książka, która rozgrzewa serca- 
Co rozgrzewa serca? Na pewno książki z romansem na pierwszym planie! A tutaj to będę proponować książki Sparka, które nie dosyć, że rozgrzewają serce, ale i wzruszają! "Pamiętnik" czy "Noce w Rodanthe" są tym, co uwielbiam w książkach obyczajowych, gdzie romans głównych bohaterów emanuje z każdej kartki! 
Dodatkowo moje serce rozgrzewają książki o przyjaźni, a tą znajdziemy w "Przyjaciółkach" autorstwa Lisy Verge Higgins.

-książka idealna pod każdym względem- 
Boże... będę taka nudna... Może "Jedz, módl się i kochaj"? Albo "Bądź zdrowa, Lizbono", "Do ostatniej łzy", "Córka Magdy", "Światło między oceanami", "P.S. Kocham Cię". Nie ma czegoś takiego, jak idealna książka... w każdej jest coś, c
o troszeczkę nam przeszkadza :) Dlatego daję kilka tytułów... ale to nie są wszystkie :D

-książka, która jest wszędzie, ale na to nie zasługuje- 
O nie! Pewnie sporo osób się ze mną nie zgodzi, ale tutaj dam tylko jednej tytuł: "Gwiazd naszych wina". Książka jest poprawna... ale nie rozumiem jej fenomenu :( I to jest właśnie to, że po przeczytaniu książ
ki jest OKEJ. Dlatego na lubimyczytać dałam jej ocenę: bardzo dobra. Ale gdy na spokojnie o tej książce pomyślałam i minęło wiele czasu dochodzę do wniosku, ze to wcale nie jest bardzo dobra książka...

-książka, od której oczekiwałaś więcej- 
Po jakiej książce wiele oczekiwałam? Chyba nie ma takich... chociaż mogę znowu podać "Gwiazd naszych wina". Od pewnego czasu przestałam oczekiwać. Czyta
m recenzje, opinie... a potem sięgam po książkę i sama sobie to zdanie wyrabiam :)
-książka, której popularność wzrasta podczas świąt lub wakacji-

Hm
... czyżby "Opowieść Wigilijna"? A latem to może książki, których historie rozgrywają się gdzieś w ciepłych krajach? Na przykład: "Dom w Italii", "Pod słońcem Toskanii" al
bo seria "Oliwkowa farma" :)

-książka, która trzyma w napięciu-
Ostatnio w napięciu trzymał mnie "Blackout" i "Nie mów nikomu" <3 To są książki, które nie pozwalają mi zająć się czymś innym,  co więcej nie mogą w połowie książki zdradzać najważniejszego wątku! A tak często <o ile się nie mylę> jest w książkach Diane Chamberlain :(

-książka, która jest tak słodka, że aż bolą zęby-
No to proszę "Ugly love"! Tragedia. Zbyt słodka, zbyt gładka i zbyt naiwna!

Hm... tyle osób zrobiło ten Tag, że nie wiem, komu jeszcze mogłabym go polecić... Zaryzykuję:
Nominuję:

18 komentarzy:

  1. Ach, "Zapałka na zakręcie" to jedna z moich ukochanych książek :D Wracałam do niej kilka razy i zawsze bardzo przeżywałam tę historię, za to kontynuacja już mi się tak nie podobała...
    "Igrzyska śmierci" też czekają u mnie na przeczytanie. Stoją sobie na półce obok "Władcy pierścieni" akurat (chociaż to drugie mam już daaawno za sobą) :p
    Książki Austen, sióstr Bronte i Sparksa uwielbiam, tak jak i ich ekranizacje :) Przymierzam się ostatnio do filmu "Przyjaźń czy kochanie" inspirowanego nowelą "Lady Susan" :)
    "Gwiazd naszych wina" nie czytałam, widziałam tylko film, ale jakoś mnie do książki nie ciągnie.
    Za to "Światło między oceanami" chciałabym przeczytać - warto?
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto przeczytać "Światło między oceanami" <3 Teraz wyszedł film! Ja jeszcze nie byłam w kinie :(

      Usuń
  2. „Igrzyska Śmierci” i „Władcę pierścieni” z pewnością warto przeczytać. Jeśli chodzi o „Pieśń Lodu i Ognia” to zabluźnię i powiem, że serial jest lepszy. Bardziej rozbudowany i trzymający w napięciu. Książki są troszkę suche w porównaniu z nim, choć fajne ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, że warto przeczytać! Ale! Nie wiem czemu zawsze stoję w opozycji do książek, które są wychwalane... chyba podświadomie boję się, że nie będą tak dobre, jak inni mówią :(

      Usuń
    2. No akurat książki PLiO są o wiele bardziej rozbudowane. Chociażby mnóstwo postaci z książek nie pojawiło się w serialu, albo scenarzyści zdecydowali się na połączenie kilku osób w jedną. Serial jest inny, poszedł własną drogą i traktuję go jak alternatywną wersję wydarzeń w Westeros, a nie jak ekranizację. Ale zdecydowanie to świetny serial i uwielbiam go oglądać :)

      Usuń
    3. Bardzo fajne jest takie myślenie. Ja sama wiele książek i ich ekranizacji traktuję jako odrębne części :) Nie mówię nie, ale nie wiem kiedy zabiorę się za te historie :D

      Usuń
  3. Rzadko mocno nastawiam się na jakiś tytuł, bo potem często czuję się zawiedziona. Kiedy książka zbiera mieszane opinie, wyznaczam sobie późniejszy termin spotkania z nią, jak już nieco emocje ochłoną.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tak mam! Ale chyba nie tylko wobec tych źle ocenianych. Po prostu, jeśli jest głośno o jakiejś książce to ja czuję opór :D

      Usuń
  4. A weź przestań z tym kobiecym kocykiem do mnie kompletnie nie przemawia ani Austen ani siostry Bronte... Śmiem twierdzić, że to jedne z tych klasyków, które chyba najtrudniej by mi się czytało, a na pewno z najmniejszą chęcią. Wolałabym już dokopać się do klasyki kryminału, takiej Agaty Christine.
    Nie wiem czy zgodzę się z twierdzeniem, że "Ugly love" jest słodkie... Chyba nie czytałaś jeszcze prawdziwego cukru :D Mogę za to przytaknąć w kwestii naiwności. Pozdrawiam, Wielopasja

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To było pierwsze, co mi przyszło na myśl - "Ugly love" :D Pewnie znam inne słodkości, ale nie chciałam zbyt długo kminić i chciałam być spontaniczna :P

      Usuń
  5. Zgadzam się z twoją decyzją co do "Ugly love". Ogólnie nawet mi się podobało, ale faktycznie to historia, po którą nie sięgnęłabym jeszcze raz. Wiele negatywnych opinii widzę na jej temat i z większością się zgadzam.
    Pozdrawiam i zapraszam na nową recenzję u mnie na blogu :)
    [planeta-recenzji.blogspot.com]

    OdpowiedzUsuń
  6. A ja właśnie PO "Ugly love" bym sięgła raz jeszcze :)
    Pozdrawiam,
    Zaczytana Wiedźma
    ZaczytanaWiedźma.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każdemu różne historie przypadają do gustu :) I to jest takie piękne! <3

      Usuń
  7. Zgadzam się co do "Gwiazd naszych wina". Niby piękna historia, ważny temat itp., ale jakoś tak... nie jest to taki fenomen, jakiego się spodziewałam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muszę obejrzeć film... ciekawe, co wtedy powiem :)

      Usuń
  8. Ja nie czytałam "Gwiazd naszych wina", ale po "Trzy metry nad niebem" mam taki uraz do tego typu twórczości, że coś czuję, że tak szybko po nią nie sięgnę, bo nie chcę się znowu zirytować :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Chętnie przeczytałabym "Pamiętnik," widziałam film i bardzo mnie wzruszył ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Dziękuję za nominację i bardzo dobrze trafiłaś, bo nie miałam okazji zmierzyć się z tym TAGiem :-).
    Oj, lubisz Ty Elizabeth Gilbert, lubisz :-D

    OdpowiedzUsuń

Zainspiruj mnie... :)