środa, 23 listopada 2016

Recenzje...#44 Tydzień z Lewisem

"Opowieści z Narnii" C.S.Lewis,
Wyd. Media Rodzina, str. 183,

To nie jest zwykła recenzja! To nie jest zwykły post! Na Fanpage'u udostępniłam, na grupie również znalazła się informacja, że 23.11.16 rozpocznie się wydarzenie pod nazwą Tydzień z Lewisem. W ramach tego wydarzenia postanowiłam zapoznać się z twórczością C.S.Lewisa. Wybrałam serię "Opowieści z Narnii", a dokładnie książkę o tytule "Lew, czarownica i stara szafa". Możecie się zdziwić, ale... to był mój pierwszy raz z "Opowieściami z Narnii" - nie wiem czemu tak długo czekałam, ale to CAŁA JA.

"Lew, Czarownica i stara szafa" to książka, która jest zarówno skierowana do dzieci, jak i osób dorosłych. Historia dotyczy przygód czworga dzieci: Edmunda, Łucji, Piotra i Zuzanny, które przybyły do domu Profesora. Dzieci pozbawione rodzicielskiej opieki chcą poznać wszystkie zakamarki domu. Pewnego dnia Łucja odkrywa magiczną szafę. Myśląc, że to zwykła szafa, Łucja wślizguje się do środka, zanurza się w wiszące w szafie płaszcze, czuje na twarzy dotyk miękkiego materiału i... dziwiąc się czemu ta szafa nie ma końca, dociera do nieznanej krainy, zwanej Narnią.

W Narnii czas płynie zupełnie inaczej niż w normalnym świecie, czyli w takim, w którym żyje Profesor i czworo dzieci. Szczęśliwa swoim odkryciem, Łucja, musi udowodnić rodzeństwu, że kraina, o której opowiada naprawdę istnieje. Przecież poznała fauna Tumnusa i dowiedziała się o złej czarownicy, a swoją wiedzą chce się podzielić z rodzeństwem, które nie końca jest przekonane o jej prawdomówności. Jednakże, po jakimś czasie cała czwórka bohaterów zostaje wciągnięta w wir wydarzeń po drugiej stronie szafy...

Zdecydowanie powinnam być młodsza. Ktoś -zapewne rodzice- powinien w dzieciństwie wręczyć mi tę o to książkę. Ktoś powinien mi powiedzieć, że świat nie kończy się na Harrym Potterze. Możliwe, że to ja, jako dziecko, powinnam być bardziej dociekliwa i częściej zaglądać do biblioteki, ponieważ teraz, jako osoba dorosła, nie mogę przekonać się do przeczytanej przeze mnie pozycji. Na pewno przeczytam jej dalsze części. Pozostawię sobie "otwartą furtkę", żeby móc wrócić do tej historii, nie skreślam jej, bo możliwe, że pozostałe części mnie do siebie przekonają.

To, co mi się podobało, i jak dla mnie zasługuje na pochwałę to wykreowanie świata przez Lewisa. To uniwersum nie jest skomplikowane, co więcej stworzone w taki sposób, aby każde dziecko je zrozumiało. Istnieją w nim Ci, którzy są dobrymi postaciami, ale również znajdziemy tych złych czy bardziej okrutnych, cechy bohaterów są przypisywane w sposób stereotypowy, co może być pewnym ułatwieniem dla dzieci, którym ten zabieg pomoże w zrozumieniu świata <chociaż moim zdaniem jeszcze bardziej pogłębi i utrwali stereotypowe myślenie>. Również ważną funkcję pełni język: krótkie zdania zbudowane są z prostych słów, co umożliwia dziecku zrozumienie historii.

Moim zdaniem książka jest dobra i można ją pochłonąć w jeden wolny wieczór. Historia wciąga, bo chociaż dotyczy przygód dzieci, to ja jednak czułam potrzebę dowiedzenia się więcej i więcej! Po głowie wciąż "kotłowało mi się" pytanie: "Co jeszcze Lewis może wymyślić?!". Jednakże, szkoda, że historia w tak dużym stopniu jest zbudowana na stereotypach < przykład: chłopcy idą walczyć, a dziewczynki będą np, jak Łucja, leczyć>.

Innych uwag nie mam. I jeszcze raz zapraszam na wydarzenie! :)

Książka dotyczy kwestii: dzieci, rozumienia świata przez dzieci, rozróżnienia dobra od zła, krzywdy wobec innych, empatii, bycia zazdrosnym, poczucia bezpieczeństwa, śmierci, walki i tak dalej.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Zainspiruj mnie... :)