wtorek, 28 marca 2017

#9 "Klucz Sarah"

Okładka: Tajemnicza, ale nic nie wyjaśniająca. Tytuł również nie nakierowuje czytelnika na określony gatunek, a więc wszystko pozostaje tajemnicą.

Bohaterowie i Historia: Główną bohaterką jest Sarah, na pograniczu bycia nastolatką, a dzieckiem zostaje wciągnięta w wir historycznych wydarzeń. Francja, 1942 rok, wyrwane ze snu dzieci, matka, która chce uchronić rodzinę i ukrywający się ojciec. Żydzi.. i to wszystko powinno wyjaśnić.

Autorka: Tatiana de Rosnay to francuska pisarka, w jej dorobku znajduje się 12 powieści, z czego "Klucz Sarah" jest jej najpopularniejszą pozycją. 

Wrażenia: Dawno nie poczułam ciarek po przeczytaniu opisu książki, a w tym przypadku to miało miejsce. W jedno słoneczne popołudnie poczułam potrzebę kupienia książki, która okazała się naprawdę r e w e l a c y j n ą powieścią z dramatyczną historią, której potencjał... mógł zostać lepiej wykorzystany. Książkę czyta się bardzo szybko, wystarczy jeden wieczór, aby zacząć i skończyć pozycję, a potem mieć bezsenną noc i rozmyślać nad etycznymi i moralnymi stronami ludzkiej natury, a także systemu politycznego. To, co uważam za bardzo duży minus to dialogi, które mogły zostać lepiej skonstruowane, ponieważ prawie w ogóle nie oddają, a może nie dają poczucia tragedii przeżywanej historii. To bardzo wpływa na emocjonalność tej książki, która w dużej mierze przejawia się w opisach - dużym atucie tej pozycji. Narracja została poprowadzona pomiędzy rok 1942, gdzie dowiadujemy się, jak wyglądała zaplanowana obława na Żydów - a jest to opisane i przedstawione oczami dziesięcioletniej Sarah, następnie przenosimy się do czasów współczesnych - Julia, amerykańska dziennikarka dostaje propozycje napisania o niewygodnym temacie dla Francuzów, bo przecież w tej obławie głównie uczestniczyła francuska policja!

Ekranizacja: Mogłoby być lepiej, chociaż ostatnie momenty w filmie naprawdę mogę spowodować, że potok łez wyleje się z Waszych smutnych oczu! I tutaj też jest problem z dialogami! A przecież w głównej mierze to na nich opiera się przedstawienie tej tragicznej historii. Aktorzy... są bardzo drętwi, niby grają, ale... chyba nie zdawali sobie sprawy z tego w czym biorą udział... Co do przeniesienia papierowej historii na ekran? Jest kiepsko. Wiele zostało wycięte, ponieważ opisy w książce zawierały ważne informacje, na przykład: relacje amerykańskiej dziennikarki z jej córką, to jak jej ciąża została pewnym symbolem i tak dalej. Nadal wiele pozostaje w domyśle... a więc każdy kto zechce obejrzeć film "Klucz Sary" niech najpierw przeczyta książkę :)


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Zainspiruj mnie... :)