poniedziałek, 26 czerwca 2017

#13 Harry Potter i Kamień Filozoficzny

Okładka: FANTASTYCZNA <3 I to nie tylko dlatego, że gatunek należy do fantastyki. Jakoś okładki z tej pierwszej serii najbardziej mi się podobają. W tamtym roku <chyba> oddałam serię Harry'ego Pottera i mam zamiar kupić nówki sztuki... i co? I zapewne kupię z tej pierwszej serii, która zdobyła moje serducho!

Historia i Bohaterowie: Możliwe, że każdy z nas chociaż przez chwilę chciał być kimś innym. Może ktoś z Was marzył o magii, magicznych stworzeniach, zjawiskach, których nie da się racjonalnie wytłumaczyć... Harry Potter to sierota, chłopiec mieszkający z rodziną siostry swojej zmarłej matki. Ta trzyosobowa rodzina, w której skład wchodzi ciotka Petunia, wujek Vernon i ich syn Dudley, nie traktowała Harry'ego, jak pełnoprawnego członka rodziny. Dlaczego? Ponieważ bali się magii. Wiedzieli kim może być Harry, bo... przecież jego rodzice... też TYM byli. Harry po wielu śmiesznych, a zarazem niezrozumiałych dla niego wydarzeniach trafia do Hogwartu! Szkoły magii i czarodziejstwa! Myślicie, że teraz zazna spokoju? Że trafił tam, gdzie zawsze powinien być i odtąd jego życie będzie cukierkowe, kolorowe... a co najważniejsze... spokojne? W żadnym wypadku. Wraz z dwójką przyjaciół, Harry zaczyna odkrywać tajemnice Hogwartu, zmierzy się z różnymi przeciwnościami losu... a jednym z nim będzie... SAM WIESZ KTO.

Autorka: J.K.Rowling to brytyjska pisarka, która swoją popularność zdobyła dzięki serii o Harrym Potterze. Również zaczęła tworzyć pod pseudonimem, a jej pierwsza książka dla dorosłych nosi tytuł "Trafny wybór"

Wrażenia: Z okazji dwudziestolecia wydania pierwszej części Harry'ego Pottera nie mogłam nic o tej serii nie napisać. Przecież to ona skradła moje serducho i do tej pory dzielnie o nie walczy. Świat Harry'ego poznałam przy ekranizacji pierwszej części. Pamiętam, że ze szkołą poszłam do kina i mogłam poczuć magię... Doskonale pamiętam to, że gdy wróciłam do domu to wyjęłam z babcinej szafki apaszkę, przypięłam ją sobie wsuwkami do włosów, do ręki wzięłam flamaster... i udawałam Hermionę! Kilka lat później razem z siostrą wcielałyśmy się w rolę Hermiony i Ginny, i bawiłyśmy się, że przystrajamy nasze dormitorium na święta Bożego Narodzenia :) Co do książki... oj nie byłam do niej przekonana. Pamiętam, że po obejrzeniu ekranizacji, dosyć długo męczyłam babcię i dziadka, aż w końcu kupili mi wymarzoną książkę. Musiało minąć kilka lat zanim się za nią zabrałam i pokochałam wykreowany przez Rowling świat magii i czarodziejstwa. Obecnie... co roku oglądam Harry'ego i mogłabym do znudzenia słuchać, czytać i rozmawiać o Harrym z każdym, kto miałby siłę na tak długą, monotematyczną dyskusję. Może zbytnio idealizuję sobie ten świat, ale cóż kochani, to jest moje dzieciństwo!

Ekranizacja: To może wydać się śmieszne, ale serię Harry'ego do tej pory przeczytałam... może z cztery razy. Co mnie najbardziej zdziwiło? To, że poddałam się ekranizacji... tak często ją oglądałam, że uwierzyłam, że to ona stanowi pierwowzór, że to ona jest najważniejsza. Jakże było moje zaskoczenie, gdy po kilku latach sięgnęłam po całą serię Harry'ego! Szczena mi opadła i mogłam ponownie zaprzyjaźnić się z Harrym, Ronem i Hermioną. Tyle zdarzeń sobie przypomniałam! :) I skończę na tym, że... jak dla mnie, Rowling mogłaby dalej pisać o Harrym, z chęcią przeczytałabym o dzieciństwie Voldemorta, bądź Dumbledore'a... ;)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Zainspiruj mnie... :)