wtorek, 29 sierpnia 2017

#15 Lokatorka

Okładka: Tak intrygująca, że aż chce się wziąć książkę w rękę. Ta biel, ta niby doskonałość, drzwi... to wszystko ma dużo znaczenie.

Historia i Bohaterowie: Bywa tak, że ludzie są do siebie podobni. Mijasz ich na ulicy i myślisz: "Ale ta kobieta jest podobna do mojej koleżanki". Czy zatrzymujesz się, aby porozmawiać z tą osobą? A może przez resztę dnia zastanawiasz się nad tym, kim jest ta osoba, jak ma na imię, czym się interesuje i gdzie mieszka? Zapewne nie. W tej książce dwie główne bohaterki są do siebie podobne. Emme i Jane  łączy coś jeszcze - miejsce zamieszkania. Piękny dom, prosty, biały, bez zbędnych mebli, bez zbędnych przedmiotów. Jednakże, Jane jeszcze żyje, a Emma... możliwe, że Emma popełniła samobójstwo, a może ktoś ją zabił... ale kto?

Autor: J. P. Delaney urodzony w Ugandzie, to autor opublikowanych powieści, takich jak: "Afrodyzjak", "Ulotny urok kawy" i "Oficer ślubny". Miłośnik podróży, gdzie kosztuje nowych potraw i szuka inspiracji dla własnej twórczości.

Wrażenia: WOW! Gdy zobaczyłam tę książkę, wiedziałam, że muszę ją przeczytać. Jakie są moje wrażenia? Spodziewałam się większej petardy, chociaż sam zamysł na historię jest naprawdę dobry. Narracja została poprowadzona dwutorowo: czas przeszły, kiedy wypowiada się Emma i teraźniejszość, wtedy gdy dowiadujemy się, kim jest Jane i co ma wspólnego z Emmą. Plusem jest jakość zbudowanego napięcia. Od samego początku cała historia nabiera tempa, powoli poznajemy nowe wątki, zaczynamy rozmyślać, a może domyślać się "o co tak właściwie chodzi?". W połowie książki zaczęłam "obstawiać" - kto zabił Emmę? I jak rozwinie się historia żyjącej Jane (obstawiałam, że ona również umrze... ale o tym już musicie się sami przekonać :D) Co jest dla mnie minusem? Zakończenie. Jednakże, sądzę, że wielu osobom może się spodobać! Co takiego mi się nie spodobało w tym zakończeniu? Przyznam się, że ono mnie zaskoczyło, nie spodziewałam  się takiego rozwiązania sprawy. I właśnie - owe rozwiązanie; chociaż tak bardzo zaskakujące, wydało mi się najbardziej banalnym zakończeniem, jakie można wymyślić i chyba dlatego, w ogóle się nad nim nie zastanawiałam. Książkę oceniam bardzo wysoko, pod względem wykreowanej historii, dobrze dopracowanych bohaterów - chociaż i tu można by było prosić o więcej, wielowątkowości, co dodaje "smaczku" tej całej historii. Powodów, aby przeczytać tę pozycję jest naprawdę wiele, więc dajcie mi znać, co Wy sądzicie o tej pozycji :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Zainspiruj mnie... :)